Kursy językowe według Stanag6001

NOTE: This article is entirely in Polish since it is addressed to the Polish audience. It deals with Polish institutions offering language courses according to Stanag6001. If you are still interested, use e.g. Google translate features for getting know the content.

soldiers-black

Kursy językowe według Stanag6001

Niezależnie od tego, jak niefortunne jest to sformułowanie, większość kursów językowych przygotowujących do egzaminów resortowych MON, jest określana właśnie tym mianem: „Kursy językowe według Stanag6001”. Jest to termin mylący potencjalnie zainteresowanych tymi kursami, czy samych osób je organizujących. Samo porozumienie standaryzacyjne Stanag6001 nie określa bowiem ani jak ma wyglądać egzamin sprawdzający poziom znajomości danego języka, ani tym bardziej jak ma wyglądać sam kurs. Liczy się sam efekt końcowy, czyli czy student reprezentuje wymagany poziom znajomości języka, co jest główną i praktycznie jedyną treścią dokumentu, na który  wszyscy z rynku „angielskiego wojskowego” się powołują.

W Polsce, podstawą do organizacji kształcenia językowego i egzaminowania ze znajomości języków obcych w Wojsku Polskim jest parę dokumentów różnego szczebla. Od najważniejszych do pomniejszych można wyróżnić:

  • „Decyzja Ministra Obrony Narodowej nr 501/MON z dn. 29.12.2010 r.”
  • „Plan Kształcenia i Egzaminowania ze Znajomości Języków Obcych w Resorcie Obrony Narodowej” (na każdy rok kalendarzowy).
  • „Ramowy Program Nauczania Języka Angielskiego w Siłach Zbrojnych RP, Edycja III /Poziomy 1 -3 wg STANAG 6001” (Wprowadzony Decyzją Nr 28 Dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON z dn. 5 listopada 2009 r.)
  • „Ramowy i Szczegółowy Program Nauczania Języka Angielskiego w… [Rodzaj Wojsk]”. Każdy Rodzaj Wojsk opracowuje taki program dla podległych jednostek i zazwyczaj oddzielnie na każdy poziom znajomości.
  • „Regulamin Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Języków Obcych MON”
  • „Regulamin Nieetatowej Komisji Egzaminacyjnej Języków Obcych” (reguluje sposób przeprowadzania egzaminów na poziomie 1 i 2 przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, rektorów – komendantów uczelni wojskowych, Komendanta Głównemu ŻW oraz Dowódcę Garnizonu Warszawa, czyli osoby funkcyjne, którym Minister nadał takie uprawnienia w stosownej decyzji).

W moim zestawieniu nie wspomniałem nawet o samym porozumieniu, czyli „Stanag6001”, bo to chyba jest oczywiste. O ile pięć pierwszych dokumentów można odnaleźć w Internecie, to ten ostatni jest już wiedzą tajemną, tylko dla wtajemniczonych i bezpośrednio zainteresowanych. Dla lektorów języka angielskiego i studentów najważniejsze są „Ramowy Program Nauczania Języka Angielskiego w Siłach Zbrojnych RP” i „Ramowy i Szczegółowy Program Nauczania Języka Angielskiego […]” w stosownym rodzaju wojsk. Są one najważniejsze, gdyż zawierają najwięcej szczegółów dotyczących wymagań stawianych studentowi na każdym z poziomów. I tak z pierwszego z nich dowiemy się jakie są: 1) cele nauczania 2) zestaw umiejętności w ramach sprawności językowych 3) kategorie semantyczno – gramatyczne i funkcje komunikacyjne 4) materiał strukturalny i 5) kręgi tematyczne. W taki sam sposób opisane są wymagania stawiane na poziomach 1 – 3. W opracowaniu nie znalazły się nawet wzmianki o poziomie 4, ponieważ nauczanie na tym poziomie odbywa się jedynie w WSNJO w Łodzi na zasadzie kurów doszkalających dla personelu wyjeżdżającego do służby w strukturach międzynarodowych NATO i polskich przedstawicielstwach wojskowych za granicą. Drugi dokument („Ramowy i Szczegółowy Program […]”) w zasadzie jedynie powiela i rozwija opisy wymogów uwzględnione w pierwszym wymienionym dokumencie. Dodatkowo, znajdziemy tu już wykaz konkretnych tematów lekcji, jakie powinny być zrealizowane z wyliczeniem norm czasowych na ich realizację. Jeśli jesteś akurat studentem, to najbardziej zainteresuje cię drugi dokument z listy, czyli „Plan Kształcenia i Egzaminowania […]” Zawiera on bowiem wykaz kursów na różnych poziomach i co za tym idzie możliwość podjęcia starań w swojej JW o zapisanie się na któryś z nich. To samo się tyczy możliwości podchodzenia do egzaminów w trybie eksternistycznym. Pamiętaj, że nawet na stronie WSNJO w Łodzi nie znajdziesz wykazu wszystkich kursów. Są tam tylko te kursy i egzaminy, które obsługuje WSNJO/CKEJO.

Kursy według Stanag6001 – przetargi

Ponieważ Decyzją Ministra Obrony Narodowej, kształcenie językowe żołnierzy może być na poziomach 1-2 realizowane w Jednostkach Wojskowych (JW), na zasadach komercyjnych kursów, to nastąpił wysyp przetargów, zlecanych przez odpowiednie Wojskowe Oddziały Gospodarcze (WOG) lub bezpośrednio przez JW. Zgodnie z Ustawą – Prawo zamówień publicznych, JW jako jednostki podległe pod organy państwowe muszą takie przetargi, z wyprzedzeniem, podawać do wiadomości publicznej. Uwolnienie takich kursów niesie również implikacje dla nauczycieli angielskiego. Mogą teraz oni (w ramach firm prywatnych) starać się w przetargu o poprowadzenie kursów angielskiego na rzecz jednostki zamawiającej. Informacje o przetargach zawsze są wywieszane na biurze przepustek JW, ogłaszane w lokalnych mediach i publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP). W specyfikacji przedmiotu zamówienia każdego przetargu znajdziemy odniesienia do wyżej wymienionych dokumentów. Dodatkowo, w opisie przetargu, mogą znaleźć się odniesienia do „dodatkowych wytycznych jednostki zamawiającej”. Te, jak i poprzednio wymienione dokumenty są dla zainteresowanych podmiotów udostępniane na miejscu, do wglądu jedynie, w siedzibie zamawiających WOG i/lub JW.

Kursy według Stanag6001 – wymagania przetargowe

Ponieważ każda JW może na własną rękę określać wymagania stawiane oferentom, nie da się jasno określić jakie są wspólne, czy uniwersalne wymogi stawiane przed firmami, chcącymi pozyskać dany kontrakt. Z analizy upublicznionych przetargów można natomiast wyłonić istotne elementy, najczęściej występujące w każdym przetargu:

1) Przetarg na kurs językowypodział na zadania. Mimo, że opisem przedmiotu zamówienia może być po prostu „przeprowadzenie kursu języka angielskiego w […]” to może taka usługa zostać podzielona na zadania. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku, gdy zamawiająca jednostka chce przeprowadzić kurs dla grup na różnym poziomie zaawansowania i/lub gdy studenci są rozmieszczeni w różnych podległych jednostkach i wtedy nauka może odbywać się w różnych miejscach równolegle. Jeśli warunki przetargu dopuszczają złożenie oferty częściowej, to możemy wtedy złożyć ofertę wybranego zadania (zadań), czyli, np. części kursu odbywającego się w miejscowości najmniej od nas oddalonej. Minusem podziału na zadania jest fakt, że zleceniodawca bardziej będzie skłonny podpisać umowę z jednym podmiotem, niż z np. czterema na każde z czterech zadań. Nasze szanse negocjacyjne też są w tym przypadku niższe, bo łatwiej zastąpić wykonawcę odpowiedzialnego za jedno zadanie, niż tego, który realizuje wszystkie cztery.

2) Przetarg na kurs językowykryteria oceny ofert. Jak się każdy domyśla, głównym kryterium będzie cena. I tu sprawa jest jasna. Dodatkowo, w odpowiednim udziale procentowym przy podejmowaniu decyzji może być wskazane „doświadczenie w realizacji kursów języka angielskiego dla Jednostek Wojskowych według STANAG 6001”. I tu sprawa się komplikuje. Po pierwsze, czasami nie jest sprecyzowane czy to firma ma mieć doświadczenie w prowadzeniu takich kursów, czy lektorzy prowadzący de facto szkolenia. Poniżej akurat fragment przetargu, gdzie dokładnie zostało to określone.

Zamawiający uzna warunek za spełniony, jeśli Wykonawca wykaże się dysponowaniem, łącznie, co najmniej 6 lektorami o wykształceniu wyższym, kierunkowym w zakresie języka angielskiego, z tego, co najmniej 3 lektorów posiadać będzie wykształcenie nie niższe niż licencjackie a 3 lektorów nie niższe niż magisterskie. Każdy z lektorów musi posiadać co najmniej dwuletnie doświadczenie zawodowe w nauczaniu j. angielskiego, w tym co najmniej roczne doświadczenie zdobyte w jednostkach wojskowych lub innych instytucjach MON w prowadzeniu kursów j. angielskiego przygotowujących do egzaminów resortowych wg STANAG 6001.

Po drugie, jeśli akurat masz nową firmę, tzw. start-up, to zazwyczaj nie posiadasz doświadczenia w prowadzeniu takich kursów, choćbyś był profesorem anglistyki i uznanym metodykiem nauki tego języka i to z 30-letnim stażem pracy w armii. W takich przypadkach firmy posiłkują się autorytetem zatrudnianych osób, które takie kursy już prowadziły. Zdobycie takiego doświadczenia przez wstępujących na rynek szkoleń w wojsku jest możliwe w pracy w Wojskowym Studium Nauczania Języków Obcych (WSNJO) i innych instytucjach wojskowych uprawnionych do prowadzenia takich kursów lub w pracy u innych podmiotów, które taki kurs już realizują i mogą zlecić nam wykonanie go. Jeśli widzieliście w prasie lub Internecie ogłoszenie typu „lektor angielskiego z doświadczeniem prowadzenia kursów według Stanag6001 potrzebny od zaraz” to prawie na pewno chodziło o pilne pozyskanie osoby-wizytówki, która firmowałaby te np. 20% z kryterium „doświadczenia”, wymaganego od firmy startującej w przetargu. Czasami dochodzi w tym obszarze do nadużyć i praktyk nielegalnych. Najlepszym tego przykładem jest sprawa nieuczciwego oferenta z Ustki (Dwie prokuratury sprawdzają przetarg na naukę angielskiego).

Lektorzy kursów języka obcego według Stanag6001

W swoich poszukiwaniach oficjalnych wymogów stawianych lektorom kusrów według Stanag6001 przeanalizowałem wszystkie opisane wyżej dokumenty. Pokusiłem się również o zapytanie instytucji-autorytetów w tej dziedzinie. Więc jakie wymagania musi spełnić lektor, aby móc prowadzić kursy, np. angielskiego w Wojsku Polskim? Jednoznacznej i zwięzłej odpowiedzi udzielił mi Pan Pułkownik A. Romaniuk, komendant Wojskowego Studium Nauczania Języków Obcych w Łodzi, jednocześnie przewodniczący Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Języków Obcych MON:

Nie istnieją sformalizowane uprawniania do nauczania języka obcego w wojsku. Instytucja zatrudniająca jest zobowiązana do wdrożenia nowego nauczyciela do obowiązków lektora, w tym do STANAG 6001. Natomiast uprawnienia egzaminatora nadaje Centralna Komisja Egzaminacyjna Języków Obcych MON po stosownym przeszkoleniu. W szkoleniu metodycznym mogą uczestniczyć tylko etatowi pracownicy resortu ON.

Z powyższego wyjaśnienia wynika jasno, że jedynie lektorzy – pracownicy MON, są uprawnieni do prowadzenia kursów językowych według Stanag6001 w wojsku. Najpierw więc zatrudnienie w placówce wojskowej, potem zatwierdzenie jego kwalifikacji i dopuszczenie do prowadzenia kursów. Zanim zaczną prowadzić takie kursy i tak przechodzą wewnętrzne szkolenie, gdzie wiedza tajemna jest im przelewana do otwartych umysłów. W swojej pracy są oni zobowiązani wtedy do stosowania wszelkich wytycznych, opracowanych przez MON, a opisanych w dokumentach normatywnych. Jest to dość sztywny system gdyż taki lektor musi stosować się do tych wytycznych, czyli przerabianych tematów, zagadnień z wszystkimi narzuconymi ograniczeniami czasowymi, itp.

Skąd więc ten wysyp kursów językowych według Stanag6001 na runku cywilnym? Po pierwsze, takie kursy są nierzadko prowadzone przez lektorów, którzy uczą też w placówkach wojskowych. Po drugie, każdy lektor, posiadający takie same wykształcenie jak ci z placówek wojskowych, jest w stanie przygotować ucznia do egzaminu eksternistycznego, stosując się do opracowanych przez MON Programów i wytycznych. Dodatkową przewagą kursów cywilnych jest dość elastyczne podejście do programu. Nie musi to oznaczać pomijania pewnych zagadnień. Ponieważ zazwyczaj cywilne kursy komercyjne według Stanag6001 odbywają się w grupach o mniejszej liczbie studentów, nauczyciel może więcej uwagi poświęcić uczniom i zindywidualizować swoje podejście tak, aby dotrzeć do każdego ze studentów. Skupić się na brakach, powtórzyć coś, gdy student tego wymaga. W tej samej sytuacji, lektor z kursu wojskowego, musi lecieć dalej z programem. No i nie jest w stanie sprostać potrzebom kilkunastu/kilkudziesięciu kursantów na raz. Jeśli prowadziliście kursy językowe według Stanag6001 w prywatnych instytucjach i myślicie, że tak samo będzie to wyglądać na kursie Stanag6001 w JW, to nic bardziej mylnego. Wojsko, jak każda machina biurokratyczna, ma swoje zasady i ograniczenia. Odstępstwa od programu, choćby w dobrej wierze i metodycznie uzasadnione, nie będą mile widziane, a nawet mogą stać się podstawą do zerwania kontraktu!

Dodatkowo, zdecydowana większość klientów komercyjnych jest silnie zmotywowana na kursie, za który przecież płacą. Natomiast na wojskowe kursy językowe (bezkosztowe dla uczestników) kieruje się żołnierza, który często traktuje to jako ucieczkę od codziennych obowiązków, nagrodę, której często nie docenia. O fakcie wysyłania na takie kursy żołnierzy, tuż przed odejściem na emeryturę, szkoda nawet gadać. Jeśli jesteś więc przyzwyczajony/a do swobody w nauczaniu i wysokiej motywacji swoich klientów, to odradzam wchodzenie w biznes kursów dla wojska.

Ośrodek Metodyczno - Szkoleniowy "Promentis"Jeśli dalej chcemy zgłębić temat i jednak starać się w przetargu o poprowadzenie kursu, lub też myślimy o zatrudnieniu w wojskowej placówce na etacie lektora, to niewątpliwym argumentem zwiększającym nasze szanse, jest kurs metodyczny o nauczaniu według Stanag6001. Obecnie, na rynku cywilnym, tylko jedna firma oferuje takie szkolenia specjalistyczne – jest to Ośrodek Metodyczno – Szkoleniowy Promentis, z siedzibą w Zielonej Górze, choć prowadzi szkolenia wyjazdowe w całej Polsce. Nie są one w żadnej mierze uznawane przez MON, ale świadczą przynajmniej o woli lektora do podnoszenia swoich kwalifikacji i na pewno skracają okres szkolenia w docelowej placówce. Przepraszam, chyba nie skracają, bo przecież wymiar godzinowy jest zapisany w jakimś programie szkolenia, który musi być zrealizowany. Szkolenie takie przynajmniej jest inwestycją w nas samych i zawsze będzie wiedzą zwiększającą szanse lektora na zrozumienie potrzeb klientów-żołnierzy na kursach komercyjnych.

Kursy komercyjne według Stanag6001 – gdzie znaleźć

stanag6001-language-course-soldiersŻołnierze poszukujący kursów językowych według Stanag6001 mają do wyboru szereg WSNJO, wojskowych centrów językowych i uczelni wojskowych, w których takie kursy się odbywają. Oczywiście dostanie się na taki kurs jest problematyczne, bo miejsc jest zawsze mniej niż chętnych. Rozwiązaniem jest więc prywatna placówka, która prowadzi komercyjne kursy języka obcego. Po takim kursie żołnierz może przystąpić do egzaminu w trybie eksternistycznym. Dla tych, którzy potrzebują szybko uzyskać certyfikat potwierdzający znajomość języka obcego na odpowiednim poziomie, takie rozwiązanie może być jedynym możliwym. Jeśli jest to poziom 3 lub 4, to dodatkowo nasza inwestycja w kurs komercyjny może nam się zwrócić, bo za zdanie egzaminu eksternistycznego na poziomie 3 i 4, żołnierzowi wypłaca się jednorazową nagrodę w wysokości 4.000 zł.

W poszukiwaniach odpowiedniej szkoły możemy oczywiście skorzystać z marketingu szeptanego i zasięgnąć opini u znajomych. Możemy skorzystać również z wyszukiwarki Google i przebrnąć przez wszystkie wyniki wyszukiwania, odnajdując placówkę najlepszą, czy po prostu usytuowaną najbliżej nas. Poniżej znajdziecie moje własne zestawienie takich placówek, zarówno wojskowych, jak i cywilnych.

Legenda:
na czerwono: instytucje wojskowe;
na zielono: szkoły prywatne;
na pomarańczowo: kursy jedynie rosyjskiego, ukraińskiego i polskiego jako języka obcego;
na niebiesko: firma oferująca kursy metodyczne dla lektorów

Kto uczy na kursach według Stanag6001?

Aby rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie, wysłałem mailowe zapytanie do wszystkich firm, ujętych na mapce. Z tych wszystkich, 4 odpowiedziały mailem, 2 telefonicznie, a jedna tylko telefonicznie próbowała wybadać po co mi te informacje. Najpoważniej sprawę potraktował akurat sam Komendant WSNJO w Łodzi, choć chyba najmniej mu powinno zależeć na tym. Obawiam się, że większość firm potraktowała moje pytania jako szpiegowanie konkurencji, choć żadną konkurencją nie jestem, zajmując się kursami hobbistycznie i z powołania, dodatkowo udostępniając wszystkie swoje materiały non-profit, do zastosowania w klasie. Ale do rzeczy. Na podstawie otrzymanych danych, mogę stwierdzić, że 76% lektorów nie pracowało wcześniej w placówkach wojskowych. Spośród lektorów zatrudnionych w 4 szkołach prywatnych (tyle odpowiedziało na to pytanie), 3 osoby to obecni, bądź byli żołnierze z kierunkowym wykształceniem z angielskiego. W 2 firmach, swoich lektorów przeszkolono w firmie zewnętrznej z metodyki i specyfiki kursów według Stanag6001. Wszystkie firmy, które odpowiedziały, prowadzą szkolenia według Stanag6001. 3 z nich prowadziły, bądź wciąż prowadzą szkolenia językowe według Stanag6001 w ramach wygranego przetargu w wojsku. Co z tego wynika? Niestety, nie pokuszę się o żadne wnioski, a wszystkie przytoczone informacje traktuję jedynie jako ciekawostki. Próbka badanych była zbyt mała, aby na podstawie kilku odpowiedzi ferować wyroki i trąbić o jakichkolwiek trendach na rynku polskim. To mogą zmienić komentarze i głosy w dyskusji, zabierane zarówno przez podmioty gospodarcze jak i samych studentów.

Kursy według Stanag6001 – kometarze i opinie

Jeśli mój artykuł zawiera jakieś nieścisłości, zachęcam do zamieszczenia odpowiedniego komentarza i/lub maila do mnie. Jeśli na mapce nie możecie odszukać swojej firmy, to chętnie ją dodam. Jeśli jesteś klientem placówki prywatnej i chciałbyś ją ocenić, zarekomendować lub przed nią przestrzec, to również możesz to wyrazić zamieszczając odpowiedni komentarz. Jeśli w artykule brakuje Ci jakiegoś aspektu związanego z kursami według Stanag6001, to również mogę go dodać. Czekam na Wasze komentarze i opinie. Sam artykuł nie jest kompletną analizą rynku szkoleń językowych w Polsce, nawet do takiej nie aspiruje. Ma być on jedynie zaczątkiem dyskusji i próbą uporządkowania wiedzy o kursach językowych według Stanag6001. Ponieważ zajmuję się tym jedynie hobbistycznie, chętnie wysłucham specjalistów.

  • Dorota

    Dzięki za artykuł o kursach STANAG. Trudno znaleźć jakiekolwiek informacje o tych kursach, jak to wygląda w rzeczywistości i na czym polegają realia pracy lektorów w wojsku. Podoba mi się jak Pan opisał motywację kursantów. Sama spotykałam się z podobnymi postawami. Cała sprawa przetargów – dziwne, że bardziej opłaca się organizowanie kursów za tysiące złotych niż zatrudnienie lektorów na stałe. Skoro kursy odbywają się cyklicznie i stale jest na nie zapotrzebowanie o ile bardziej ekonomiczne byłoby zatrudnienie stałej kadry. Pozdrawiam kursantów oraz lektorów obecnie pracujących w jednostkach :) Powodzenia w pracy i wytrwałości!

    • Pani Doroto,
      Jeśli chodzi o aspekt finansowy kursów w wojsku, to sam już dawno temu zadawałem sobie to samo pytanie. Widać nasz budżet na to stać. Jest takie powiedzenie, że tam, gdzie kończy się logika, tam zaczyna się wojsko. Co do motywacji, to oczywiście są wyjątki! Niemniej jednak wiele razy widziałem jak koledzy szli na kursy językowe, niewiele z nich wynosząc i mam świadomość tego, że tylko i wyłącznie na własne życzenie. Dopóki nie będę musieli zwracać kosztów kursu po oblanym egzaminie, to zawsze będzie więcej chętnych niż miejsc i problem z dyscypliną na zajęciach.